zmniejsz czcionkezwieksz czcionke

Dobre życie

Relacje -turnieje| Nowe inicjatywy | Dobre życie| Rewolucja czy destrukcja ?|

Na zdrowie... golf

Dlaczego golf jest świetną profilaktyką przy schorzeniach kręgosłupa.

 Nikomu z nas nie trzeba tłumaczyć, jak ważnym elementem naszego życia jest ruch. Nie od dziś wiadomo, ze ruch jest najlepszym lekarstwem. Może nie w dosłownym znaczeniu, bo nie można go zapakować w filokę czy słoiczek. Warto jednak rozsądnie przepisać jego dawkę by cieszyć się zdrowiem przez długie lata bez stosowania sztucznych suplementów.

 Można uprawiać różne sporty, bardziej lub mniej ekstremalne. Wszystko zależy od kondycji, formy, wieku. Sport to najtańszy i najprostszy sposób zapobiegania wielu schorzeniom. Lekarze ostrzegają, że obecny tryb życia w sposób w zdecydowanie negatywny wpływa nie tylko na samopoczucie, ale przede wszystkim na zdrowie człowieka. 

Dlaczego polecamy grę w golfa?

 Najprostsza odpowiedź brzmi: bo to łatwy sport. Piłeczka leży na trawie, dołek jest nieruchomy. Trzeba tylko wykonać odpowiedni zamach...

Poza tym golf to sport dla każdego. Przekrój wiekowy golfistów waha się od 5 do 95 lat. Nic dziwnego, bo golf to sport niewymagający żelaznej kondycji fizycznej czy wyjątkowej tężyzny. Ważna jest w nim precyzja i technika. 

W dodatku wiadomo, ze ćwiczenia ogólnorozwojowe w formie rozgrzewki i zajęcia gry w golfa przyczyniają się do poprawy siły mięśniowej mięsni posturalnych, co powoduje zmniejszenie ryzyka wystąpienia wad postawy. Gra w golfa w sposób fizjologiczny rozwija cechy motoryczne zarówno u dzieci jak i u dorosłych. Golf kształtuje równowagę i koordynację ruchową.

 Profilaktyka jest wielokrotnie tańsza od leczenia. Grajmy zatem w golfa w nadziei, ze poprawi się nie tylko nasza kondycja, ale i nasz kręgosłup zmęczony krzywym siedzeniem za biurkiem, przed komputerem, będzie zdrowszy. Potraktujmy sport jako alternatywę dla spędzania czasu przy komputerze i TV. 

Tekst powstał przy współpracy z Piotrem Kejną, autorem programu Zdrowy Kręgosłup; www.kejna.pl

 
 
  • Kopenhaga 2009
  • Kopenhaga 2009
  • Kopenhaga 2009
 
  • Kopenhaga 2009
  • KOPENHAGA 2009
 

Szczyt klimatyczny w Kopenhadze  od 7.12.2009 do 18.12.2009 .Protokół z Kyoto z 1997 roku wygasa  w 2012 .

Jaki to będzie miało wpływ na rozwój golfa .

Na konferencji klimatycznej w Kopenhadze zapadną historyczne decyzje  dla świata .Czy będziemy iść zieloną drogą rozwoju ,czy zatrzymamy się  wobec zmieniającego się klimatu.Przywódcy ponad 100 krajów będą debatować  i wypracowywać wspólne stanowisko .

Przybyło ponad 3500 dziennikarzy  i 35 tyś uczestników. Na ulicach pojawi  się  1400 limuzyn a na lotniskach wyląduje o ponad 140 samolotów więcej .W salach konferencyjnych wystawiono ponad 2000 komputerów podłączonych do internetu.

 

 
 

Gary Player


"Gram w golfa z Matką Teresą" - Gary Player
05.05.2009.
Po pięćdziesiątym drugim i ostatnim zarazem turnieju Masters w swojej karierze, Gary Player poleciał do La Paz w Meksyku, gdzie znajduje się zaprojektowane przez niego pole golfowe. Otwarcie pola zaplanowano na lato przyszłego roku. Player nigdy wcześniej nie wykonywał projektów dla Meksyku, a zaprojektował już około 300 pól golfowych w 30 krajach. Oto rozmowa o jego nowym projekcie, emocjach, jakie towarzyszyły mu podczas turnieju Masters, o grze z Matką Teresą, metrowych puttach i nazywaniu dzieci grubasami.
Playera, który sam siebie określa mianem najczęściej podróżującego człowieka na świecie, udało mi się odnaleźć w Costabaja Resort, luksusowym hotelu usytuowanym na wybrzeżu, nad Zatoką Kalifornijską. -To jest naprawdę niezwykłe miejsce-powiedział Player podczas naszej rozmowy telefonicznej. -Nie wszędzie można przecież zobaczyć pustynię tuż nad oceanem.

Czym kierujesz się podczas projektowania?

Na wielu polach golfowych, zaprojektowanych przez architektów, gra staje się bardzo trudna, a powierzchnia greenów jest zbyt pofałdowana. Zajmuję się profesjonalnym golfem już od dawna i dlatego możesz mi wierzyć- nic nie denerwuje zawodowych graczy tak bardzo, jak pofałdowane greeny. A skoro zawodowcy mają z tym taki problem, to wyobraź sobie, co musi oznaczać to dla kogoś, kto gra tylko czasami, dla przyjemności.

Jeśli architekt projektuje pofałdowane greeny tylko po to, aby później móc przekonać się w praktyce, jak się na nich gra, to znaczy, że nie zna się na swojej pracy. Pofałdowane greeny sprawią, że nawet na polu golfowym o długości 6,000 jardów (ok. 5,400metrów) gra będzie trudna. Tylko utalentowany architekt potrafi zaprojektować pole golfowe z miękkimi, wygodnymi greenami, a jednocześnie sprawić, że gra na nim wymagać będzie sporych umiejętności. Właśnie to próbujemy osiągnąć. 
Zapasy wody na świecie maleją w zastraszającym tempie - Kalifornia kiedyś stanie się pustynią; w  Arizonie, Teksasie i wielu innych miejscach niedobór wody stał się poważnym problemem. Ja staram się projektować pola, których utrzymanie niewiele kosztuje. To właśnie zbyt wielkie koszty utrzymania pól są przyczyną upadku golfa jako dyscypliny sportowej. Pola golfowe są długie, a koszty ich utrzymania rosną wraz z cenami ropy, wody, maszyn i siły roboczej. Tak więc w wyniku coraz wyższych cen zostaliśmy wyeliminowani z rynku.

Musimy wreszcie zacząć  budować takie pola golfowe, na których gra będzie przyjemna; nie takie długie i bardziej przyjazne, a także ładniejsze, na których łatwo będzie się można odstresować. Ludzie przychodzą grać w golfa po męczącym dniu i dlatego, jeżeli pole będzie ładne i przyjemne dla oka, przysłuży się też ukojeniu nerwów.

Ile razy byłeś w Meksyku i ile razy jeszcze tu przyjedziesz, zanim otworzysz swoje pole golfowe?

Jestem tu już po raz drugi. Na pewno odwiedzę Meksyk jeszcze sześć, siedem razy, zanim nastąpi otwarcie pola. Przyjeżdżam tu do moich znajomych i współpracowników. Jestem zaangażowany we wszelkie plany związane z tym polem, w otwarcie, public relations - chcę uczestniczyć we wszystkim. Teraz wreszcie mam na to trochę więcej czasu.

Często słyszy się, że sytuacja w Meksyku nie jest teraz stabilna. Czy turyści mogą czuć się bezpiecznie w La Paz?
La Paz to niewielka miejscowość, właściwie wioska. Duża przestępczość występuje w stolicy Meksyku i miastach graniczących z nią od północy. Natomiast w La Paz przestępczość praktycznie nie istnieje. To naprawdę piękne, przyjazne i spokojne miejsce, w którym nigdy nie czułem, że coś mi grozi.  A jeśli chodzi o wyczuwanie zagrożenia, to śmiało mogę powiedzieć, że od razu wiem, kiedy znajduję się w takiej sytuacji – odwiedziłem prawdopodobnie więcej niebezpiecznych miejsc niż ktokolwiek inny na świecie.

Jak można dostać się do La Paz?

Jest na to wiele sposobów: Możesz najpierw przylecieć do Mexico City, a dopiero stamtąd do La Paz lub lecieć przez Los Angeles i San Diego. Wybór należy do Ciebie.

Zdradź nam więcej szczegółów i powiedz, co charakteryzuje pole golfowe, nad którym pracujesz?

Zostało ono zaprojektowane tak, aby przemieszczać się na nim w golf cartach; ale oczywiście będzie można też  po nim chodzić. Pole jest położone wysoko w górach, a różnorodność poziomów, jaką oferuje, jest niezwykła: rozgrywasz cztery dołki obserwując ocean, a parę minut później jesteś otoczony potężnymi górami, gdzie ogromne doliny prowadzą w dół, na fairway'e. Uważam, że takie bogactwo scenerii jest  naprawdę niesamowite. Jeśli zapamiętasz, jak wyglądały dołki na polu golfowym, oznacza to, że jest to dobre pole. W tym roku cztery razy grałem na polu golfowym w Neapolu – nie mogłem zapamiętać dołków, ponieważ wszystkie były bardzo do siebie podobne. Oto jedno z najważniejszych zadań architekta- musi on sprawić, iż gracz z łatwością zapamięta każdy dołek.

Wygląda na to, że tych 18 dołków w La Paz jest już oznakowane. Kiedy zazwyczaj dochodzisz do wniosku, że na jakimś dołku radzisz sobie najlepiej?

Zwykle wolę poczekać z takim stwierdzeniem; nigdy nie krzyczę od razu: „To jest mój ulubiony dołek”, ponieważ może się okazać, że wcale tak nie jest. Na szczęście mam dużo czasu, aby o tym zadecydować.

Jak długie będzie to pole od obszaru tylnych tee?

7, 200 jardów (ok. 6, 500 metrów). Oczywiście będzie tam kilka tee dla kobiet i kilka dla mężczyzn, więc będą mieli w czym wybierać.
Bardzo dbam o zasoby wody. Woda jest cały czas odsalana, aby można było ją dostarczać do domów, hoteli, budynków. Myślę, że w przyszłości nasza świadomość co do stanu wody będzie dużo większa. Nie sądzę, aby w nadchodzących latach można było uzyskać pozwolenie na irygację pól większych niż 85 akrów.

W tym momencie nawadnia się jeszcze większe pola, prawda?

Tak, ale na szczęście coraz rzadziej, możesz mi wierzyć. Wiele pól golfowych zostanie zamkniętych. Całkiem niedawno wybudowałem pole golfowe na moim ranchu w południowej Afryce. Mój brat, który jest jednym z najbardziej gorliwych działaczy ruchu na rzecz ochrony przyrody na świecie, zbudował pole golfowe, dające się utrzymać w 70% bez wody, ropy, wszelkich maszyn, siły roboczej i dużych nakładów. Właśnie taki jest teraz trend na świecie, jeśli chodzi o pola golfowe. A co najważniejsze, jest to jedyny słuszny trend.


Ile musiałbym Ci zapłacić, żebyś zaprojektował dla mnie pole golfowe?

To zależy od rodzaju tego pola. Czy miałoby być ono w moim ulubionym stylu? Podobne do pola Black Knight? Możesz zamówić także publiczne pole golfowe lub takie jak te, na których rozgrywa się najważniejsze turnieje. To tak, jakbyś mnie spytał, ile kosztuje projekt domu.

Więc podobnie jak Jack Nicklaus, twoja firma również ma w ofercie różne rodzaje pól?

Zgadza się. Ceny naszych “firmowych” pól, odzwierciedlających mój ulubiony styl, nie schodzą poniżej 2 milionów dolarów, ponieważ na projektowaniu i budowie takiego pola musimy spędzić bardzo dużo czasu. Natomiast utrzymanie pól w stylu Black Knight i pól publicznych, gdzie znajduje się tylko kilka bunkrów, kosztuje znacznie mniej; rzadziej można je tez nawadniać. Dlatego właśnie ich budowa jest szybsza i dużo łatwiejsza. Ceny zależą od tego, ile ziemi musimy usunąć.

Czyli pole w Meksyku to „firmowe” pole Gary’ego Playera?

Zdecydowanie tak.

Właśnie zakończyłeś wspaniały tydzień na turnieju Masters. Czy w głębi duszy jesteś dumny, że byłeś w stanie utrzymać doskonałą formę w Auguście dłużej niż Jack i Arnie?

Prawdę mówiąc, tak, ale wiem, że zawdzięczam to dbaniu o swoją dietę- oni tego nie robili. Trenowałem też bardzo intensywnie.

Przychodziło ci to łatwo?

Biorąc pod uwagę ilość czasu, jaką spędziłem na ćwiczeniach i pilnowaniu diety,  muszę zaprzeczyć. Aby być całkowicie zdrowym bez wysiłku, trzeba mieć dużo szczęścia. Szczerze mówiąc, swój udział w the Masters zakończyłem tak wcześnie, ponieważ po raz kolejny uzyskałem wynik ponad 80 uderzeń. Tak, myślę, że zbyt wcześnie się wycofałem. Ale skoro już podjąłem taką decyzję, chcę być konsekwentny.

Udało Ci się przecież przejść przez Amen Corner z jednym uderzeniem poniżej para.

Tak, to prawda. Natomiast pierwszy dzień zakończyłem z wynikiem jeden powyżej para. Muszę przyznać, że gdyby ostatni dzień był taki sam, jak wszystkie pozostałe, na pewno uzyskałbym lepszy wynik (Player uzyskał 83 uderzenia). Ale publiczność wspierała mnie brawami przy każdym tee, fairway'u i greenie. Właśnie to uwielbienie - i chciałbym podkreślić, że naprawdę było to uwielbienie - jest czymś cudownym. Nie zapomnę tego do końca życia. Chciałbym podziękować Amerykanom, a także fanom z całego świata, którzy byli na turnieju, za ich wspaniałą postawę. Dziękuję za to, że darzycie mnie taką miłością. Jednak prawda jest taka, że w ogóle nie mogłem się skoncentrować.

Czy jesteś w pewnej mierze zadowolony z faktu, iż zakończyłeś już swoją przygodę z tym okropnym polem golfowym, jakim stało się teraz pole Augusta National?

(śmiech) Właściwie nie. Uważam, że gra tam to przywilej i wielki zaszczyt. Zawsze starałem się być godnym ambasadorem tego pola golfowego i dawało mi to wielką radość.
W czasie mojej wygranej w 1961 i 1974 roku nie mieliśmy w południowej Afryce telewizorów -  mogliśmy je kupić dopiero w 1975 roku. Tak więc kiedyś nagrywałem swoje występy w Masters, a następnie zatrudniałem kogoś, aby pokazywał mój film w klubach golowych w całym kraju. Niewiele osób o tym wie.

Świat wydawał się kiedyś dużo większy niż teraz; nie było łatwo przemieszczać się z jednego miejsca do drugiego. Czy fascynują Cię nowe technologie? Czy świat jest teraz dla Ciebie mały?

Jestem zdumiony zmianą, jaka dokonała się w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Gdyby żył mój ojciec, nie uwierzyłby własnym oczom. Po tym, jak zagrałem z tee do dołka jednym uderzeniem (podczas Par -3 Contest), dostałem sms-a od moich dwóch córek będących wtedy  w południowej Afryce. Napisały mi, jak bardzo podobała im się moja gra. Sms-a przeczytałem, zanim zdążyłem przejść z greenu do budynku klubu.

I nie musiałeś przesyłać im kasety z filmem z turnieju.

Czyż to nie wspaniałe? Możemy przesyłać sobie maile z każdego miejsca na świecie. “Bardzo cieszyłyśmy się, kiedy uklęknąłeś przy 18 dołku.” Uklęknąłem wtedy, ponieważ taką właśnie potrzebę odczułem. Jestem szczęśliwy. Czy możesz to sobie wyobrazić? Grałem 52 razy- 3 razy wygrałem, 3 razy zająłem drugie miejsce, a co najmniej 15 razy znalazłem się wśród dziesięciu najlepszych zawodników. Na każdym turnieju dawałem z siebie wszystko. To jest niczym sen.

Rzeczywiście, ciężko jest mi to sobie wyobrazić. Czy widziałeś w niedzielę relację z turnieju Masters? Wyglądało na to, że ten turniej będzie jednym z najciekawszych, które się dotychczas odbyły.

Całą niedzielę spędziłem w podróży, musiałem dotrzeć tutaj. Ale kiedy przyjechałem na lotnisko, zerknąłem na relację z rozgrywek, natomiast już w La Paz, w barze, obejrzałem finał.

W którym momencie rozgrywek zacząłeś oglądać relację?

Kiedy zawodnicy byli przy 18 dołku. To, co przydarzyło się Angelowi Cabrera było niesamowite. Gdy piłka Cabrery poleciała w krzaki w play-offie, pomyślałem sobie: Już po nim. Ale nagle piłka odbiła się od drzewa i nie wiadomo było, gdzie poleciała. Jeśli poleciała w prawo, to wciąż leżała wśród drzewach lub na innym fairway'u. Inni gracze już zbliżali się do greena. Ku zaskoczeniu wszystkich, Cabrera skończył zgodnie z par. Golf to sport pełen niespodzianek.

Chciałbym Ci zadać jeszcze kilka pytań na temat podróżowania. Czy kiedykolwiek konkurowałeś z kimś o tytuł najczęściej podróżującego człowieka na świecie?

Mój syn został kiedyś postawiony w takiej sytuacji. Nasza odpowiedź była następująca: Po pierwsze, Arnold Palmer twierdzi, że bez wątpienia jestem najczęściej podróżującym człowiekiem na świecie. On rozumie, dlaczego tyle podróżuję. Ale oto najważniejsze stwierdzenie: Jeśli pilot lub biznesmen podróżują przez 30 lat, wydaje się to niezwykłe. Jeśli pilot podróżuje przez 40 lat, wydaje się to wręcz niewiarygodne. Ale jeśli podróżuje przez 50 lat, z pewnością jest szalony. Ja podróżuję już od 56 lat i zamierzam to robić jeszcze co najmniej przez kolejnych dziesięć lat. Jeszcze nikt nie zdołał tego dokonać.

Kiedy ostatnio leciałeś w klasie ekonomicznej?

Latałem w klasie ekonomicznej przez całe życie. Pamiętam, kiedy musiałem podróżować z szóstką dzieci. Nie stać mnie było na pierwszą klasę. Podróż do Ameryki trwała wtedy 40 godzin.  40 godzin! Teraz zajmuje mi to 17 godzin. A wszystkie te dzieciaki mają teraz swoje własne odrzutowce. Podczas turnieju wszędzie można zobaczyć małe samoloty, w których latają caddie.

Czy ty posiadasz swój własny samolot odrzutowy?

Miałem odrzutowca przez jakiś czas, ale musiałem zbyt dużo na niego wydawać, więc go sprzedałem. Teraz wynajmuję samoloty.  Uważam, że każdy, kto posiada w dzisiejszych czasach własny odrzutowiec, jest szaleńcem. Koszty utrzymania ich są ogromne. Chciałbym Ci przypomnieć, że na niektóre turnieje przyjechałem autokarem firmy przewozowej Greyhound Lines. Młodzi gracze nie mogą sobie tego nawet wyobrazić.
Zaproponuj Trevorovi Immelmanowi, żeby na turniej przybył autokarem.
(śmiech)

Czy możesz nam udzielić jakichś wskazówek dotyczących sposobu pakowania się? Co powinien zabrać golfista na 4-dniowy wyjazd?

Ludzie zazwyczaj podróżują ze zbyt ciężkimi bagażami. Ja biorę dwie pary slipów. Pod koniec dnia piorę je, wieszam nad prysznicem i na rano mam czystą bieliznę. To samo robię z podkoszulkami. Dla mnie naprawdę liczy się to, aby bagaż nie był zbyt ciężki. W podróży nie potrzebujesz  też całego zestawu do golenia. Wystarczy maszynka, antyperspirant, szczoteczka do zębów i może nić dentystyczna. Ludzie niepotrzebnie zabierają ze sobą tak dużo rzeczy.

Jak radzisz sobie ze zmęczeniem po długiej podróży samolotem, i ze zmianą stref czasowych?

Nie spożywam tłuszczy zwierzęcych. Nie jem żadnego mięsa: ani z kurczaka, ani z ryb; nie piję też alkoholu. Moja dieta składa się z warzyw, owoców i dużej ilości wody. Sądzę, że wegetarianizm to klucz do długowieczności.

Gdybyś mógł wybrać tylko jedno pole golfowe, na którym grałbyś do końca życia, które byś wybrał?

Cypress Point.

Jaki film polecasz na długi lot?

Uwielbiam westerny, więc najlepszy wybór według mnie to „Siedmiu wspaniałych”, „Przeminęło z wiatrem” oraz „Doktor Żywago”.

Co robisz w samolocie podczas długiego lotu?

Przygotowuję przemówienia, czytam książki o charakterystyce genetycznej koni-  hoduję konie i ciągle muszę uczyć się o nich nowych rzeczy. Nigdy nie nudzę się ani na lotnisku ani, w samolocie. Zawsze biorę ze sobą coś ciekawego.

Wymień swoje autorytety.

Mahatma Gandhi, Nelson Mandela, Winston Churchill i Matka Teresa.

Domyślam się, że gracie razem w golfa.

Oczywiście! (śmiech)

To musiałaby być bardzo długa runda, podczas której miałbyś okazję wiele się od nich dowiedzieć.
Pokazałbym im też wiele uderzeń.

Mój handicap wynosi 7. Gdybyśmy znajdowali się razem na polu Augusta National, pokazałbyś mi jakieś dobre uderzenia?

Oczywiście. Jeśli masz handicap 7 i gralibyśmy na tylnich tee, bez żadnej presji, tylko dla wprawy, to myślę, że zdobyłbym 76 uderzeń. A ty, mając handicap 7, z pewnością nie zdobyłbyś nawet 90 uderzeń.

Czyli byłoby ciężko?

Tak. I powiem jeszcze, że dałbym ci odbić tą piłkę, ale sam chętnie też ją odbiję. (śmiech)

O co byśmy grali? Czy 5 dolarów to wystarczająca kwota?

Hm, przy pięciu strokach to musiałoby być dwa razy więcej. (śmiech)

Najlepszy metrowy putt w twoim życiu: Czy wykonałbyś go sam, czy wybrałbyś kogoś, kto wykonałby go najlepiej?

Gdybym był młody, wykonałbym go sam. Jeśli zaś miałbym wybrać kogoś, to byłby to Tiger Woods, Bobby Locke lub Jack Nicklaus.

Chciałbym wyjaśnić pewną sprawę. Słyszałem, że jakiemuś chłopcu z widowni powiedziałeś, że jest gruby. Czy to prawda?

Nie, nigdy nie podszedłbym do dziecka, aby mu powiedzieć, że jest grube. Uwielbiam dzieci. Mój cel to uświadamianie dzieci od najmłodszych lat, że ich ciało jest świątynią. Czy wiedziałeś, że w samej tylko Ameryce codziennie umiera 8, 000 ludzi, a przyczyną tych śmierci są choroby związane z otyłością? Liczba śmiertelnych ofiar z powodu otyłości jest większa od ofiar wszystkich wojen światowych. Nie osądzam dzieciaków, mówiąc im, że są grube. Każdą plotkę się wyolbrzymia. Podchodzę do chłopca i pytam: Jak się masz? On odpowiada: W porządku. Na co ja dodaję: Wiesz, kocham młodych ludzi. Czy mogę Ci coś powiedzieć? Powiem Ci to tylko właśnie dlatego, że zależy mi na Tobie. Nie chcę być niemiły, po prostu chciałbym Ci pomóc. Moja córka miała dużą nadwagę. Udało jej się jednak schudnąć i dziś jest zdrowa. Ty również powinieneś spróbować zrzucić parę kilogramów. Ćwicz i  zdrowo się odżywiaj.
Uważam, że miło jest pomóc komuś uratować jego życie.

 

tłum. Katarzyna Struska

źródło: Golf Today

Info:golfworld.pl

 

Test na inteligencję golfową


Golfowe EQ
10.09.2009.
Obecnie  wszyscy są już mniej lub bardziej świadomi „umysłowej” strony gry w golfa. Prawie każdy profesjonalny golfista współpracuje z psychologiem sportowym czy innym specjalistą tego typu, „mentalnym guru” lub profesjonalnym doradcą życiowym. Opublikowano już tuziny książek i artykułów dotyczących tej istotnej części gry w golfa. Niewątpliwie, coraz większego znaczenia dla zdobycia przewagi w tym sporcie nabierają nie tylko umiejętności fizyczne, ale także strona emocjonalna.
W tym artykule chciałbym przedstawić Golfowe EQ – przełomowy model obejmujący całe mnóstwo informacji związanych z psychiką. W przeciwieństwie do talentu fizycznego, który wyróżnia profesjonalistów spośród amatorów, golfowe EQ wymaga jedynie chęci bycia lepszym graczem. 

Co to jest EQ? EQ stanowi skrót od Inteligencji Emocjonalnej i jest uzupełnieniem IQ (Inteligencji Intelektualnej). EQ jest to umiejętność radzenia sobie z emocjami w celu podejmowania jak najlepszych decyzji. Czyż w sporcie i w ogóle w życiu, najwyższym celem  nie jest podejmowanie dobrych decyzji?
W sporcie takim jak golf, gdzie stan psychiczny może zachwiać fizycznymi umiejętnościami, podejmowanie dobrych decyzji, zwłaszcza tuż po niepowodzeniu, jest kluczem do sukcesu. Wysoki poziom EQ pomaga rozpoznać i zredukować czynniki umysłowe negatywnie wpływające na grę, motywuje, przywraca wiarę we własne możliwości, wpływa korzystnie na ogólne nastawienie, a także pomaga także wejść w tzw. “sferę”, stan świadomości, dzięki któremu gra wydaje się łatwiejsza.

Inteligencja Emocjonalna

Omówmy teraz EQ. Poniższa piramida przedstawia kolejność podejmowania dobrych decyzji podczas gry w golfa: 

Wszystko zaczyna się od stanu emocjonalnego – podłoża procesu decyzyjnego. Mając w pamięci sześć podstawowych i ogólnie przyjętych emocji: strach, gniew, odraza, smutek, radość i zaskoczenie, zastanów się co odczuwasz tuż przed uderzeniem. Wiesz już? Czy mając na uwadze to właśnie uczucie wiesz jak sobie z nim poradzić tak, aby nie wynikła z niego zła decyzja?

Twoje emocje w znacznej mierze wpływają na stan twojego umysłu (krok drugi). Wyrażenie „stan umysłowy” jest często nadużywane, a tak na prawdę składają się na niego dwie rzeczy: IQ i EQ. IQ człowieka zostaje prawie całkowicie ukształtowane zanim osiągnie on 4 lata, a więc niewiele da się zmienić.

Badania naukowe prowadzone przez Uniwersytet Harvarda pokazały, że grupa ludzi ze średnim IQ 135 (wysoka wartość) działając wspólnie osiągnęła poziom IQ 65, a to dlatego, że ich EQ było niskie. Emocje poprzedzają działanie – kiedy ktoś jest szczęśliwy, uśmiecha się, ktoś smutny się krzywi, a nie na odwrót.

Kolejnym krokiem są umiejętności golfowe i tu profesjonaliści mają oczywistą przewagę nad amatorami.

Ostatnim krokiem jest samo uderzenie – przyjęcie strategii i opracowanie uderzenia uwarunkowane pozycją piłki, warunkami na polu, położeniem dołka itd. Umiejętności można szlifować biorąc lekcje lub,  najzwyczajniej, trenując. Jednak tak czy inaczej, wszelkie te umiejętności, zdolności i orientacja mogą ulec osłabieniu z powodu niskiego EQ.

Mity

Zanim omówimy jak radzić sobie z emocjami i rozwijać EQ, należy obalić kilka mitów na temat gry w golfa.

1. Zapomnij o złym uderzeniu

(Czytaj: Nie pozwól, aby złe uderzenie wpłynęło na dalszą grę.) Nieustannie słyszę jak trenerzy i profesjonaliści w dobrej wierze sugerują, aby zapomnieć o złym uderzeniu jak najszybciej, bo prowadzi to do podejmowania lepszych decyzji w kolejnym uderzeniu. Jest to jednak całkowicie niepraktyczne. Przede wszystkim nasz mózg nie jest zaprogramowany tak, aby zwyczajnie usuwać informacje z pamięci jak się to robi w komputerze. Poza tym, wymazanie złego uderzenia z pamięci może wcale nie być najlepszym pomysłem. Możliwe, że właśnie to złe uderzenie mogłoby nas czegoś nauczyć i uniknęlibyśmy powtórzenia tego samego błędu w przyszłości. A jak wyciągnąć lekcję z czegoś o czym staramy się zapomnieć?

2. Pracuj nad swoimi błędami

(Czytaj: Praktyka czyni mistrza.) Stwierdzenie to ma to pewną słuszność. Jeśli ciągle pudłujesz podczas puttowania z jednego metra, wtedy faktycznie trening ma sens. Ale co jeśli to samo puttowanie udaje ci się za każdym razem podczas treningu, a na polu golfowym pudłujesz? Albo jeśli uderzenia wychodzą ci świetnie na obszarze do trenowania, a podczas rundy nie trafiasz? Wtedy nie ma sensu ćwiczyć puttowania z jednego metra lub uderzać piłkę w nieskończoność, ponieważ powodem nie jest brak umiejętności. Jednak zauważyłem, że cały czas stanowi to problem nawet dla profesjonalistów. W takich przypadkach problem stanowi … EQ. Jaka jest różnica pomiędzy obszarem treningowym a polem golfowym … emocje. Więc dlaczego nie trenować EQ – tego czemu na pewno przyda się trening.   

3. Panuj nad emocjami

Emocji nie można określić jako dobre bądź złe, jednak reakcja na nie zdecydowanie może być postrzegana jako dobra lub zła. Emocje są bezpośrednim wynikiem działania bodźców i w zasadzie nie da się ich kontrolować. Dlatego wolę sformułowanie, które omówię w dalszej części artykułu -  opanowanie reakcji. Ale uwaga – kontrolowanie emocji jest bezowocne, ale wcale nie jest konieczne. Akceptowanie emocji poprzez rozpoznawanie ich, niezależnie od tego jakie to emocje, jest jednym z ważniejszych stanów świadomości.

Sfera

Ile razy zdarzyło się, że zepsułeś uderzenie za pierwszym podejściem, za to drugie podejście zaowocowało znacznie lepszym uderzeniem? Jaka była różnica pomiędzy pierwszym a drugim uderzeniem? To nie kwestia umiejętności, bo przecież za drugim razem poszło ci świetne. Jest to wpływ EQ – podczas drugiego uderzenia nie ma takiej presji, zaniepokojenia, strachu i podekscytowania jak w czasie pierwszego.

Często słyszy się o spektakularnych osiągnięciach sportowców oświadczających, że to zasługa wejścia w stan „sfery”. Ale czym dokładnie jest owa „sfera”? Przyjrzyjmy się bliżej podobieństwom pomiędzy emocjami i zachowaniem. 

Pierwszym podobieństwem jest to, że stan emocjonalny rozpatrywany przez pryzmat wywołanej reakcji nie jest traktowany ani jako wysoki ani niski, niezależnie od tego czy następstwo było dobre czy złe. Drugim jest całkowite wykluczenie otoczenia. Słyszałem od sportowców, że będąc właśnie w stanie „sfery” nie słyszą okrzyków tłumu, słyszą za to swój własny oddech. Trzecim jest to, że po wszystkim wycieńczenie psychiczne znacznie przewyższa zmęczenie fizyczne. Przypomina mi się wzruszający moment, kiedy matka Tiger’a zauważa go śpiącego w zielonej marynarce po pierwszej wygranej w turnieju Masters, zaledwie kilka godzin po odniesieniu sukcesu, kiedy jego ekipa wciąż świętowała na dole. Był psychicznie wykończony swoim skupieniem.

Bycie w sferze przez cały czas jest oczywiście niemożliwe, ale też nie jest konieczne. Ale jeśli potrafisz osiągnąć ten stanu wtedy, kiedy to potrzebne, tak jak wszyscy wielcy sportowcy, wtedy możesz wygrać wiele nie tylko w golfie, ale i innym sporcie, a nawet w życiu. Przejdźmy do tego, jak to osiągnąć.

Jak to osiągnąć?

Prawdziwym pytaniem jest jak poradzić sobie ze swoimi emocjami, zwłaszcza po złym uderzeniu. Jak można wprowadzić się w stan zwany „strefą”?

Załóżmy, że masz wystarczające umiejętności, żeby dobrze zagrać, lub po prostu odwagę i chęć bycia lepszym. Wtedy wszystko zaczyna się od skupienia.

Po pierwsze, są dwa poziomy skupienia, które zaraz przedstawię, a także techniki konieczne do osiągnięcia ich. Pierwszym stadium skupienia jest Makro Fokus lub makro skupienie. Makro Fokus to zmiana z ogólnego stanu istnienia i przeniesienie się do konkretnego miejsca, areny. W golfie oznacza to myślenie tylko o polu golfowym i o konkretnym dołku, do którego grasz, a nie na przykład o przyjęciu, na którym byłeś zeszłej nocy, czy o rzeczach, które musisz zrobić później. To też skupienie się na kiju, którego używasz i o uderzeniu, które masz zamiar wykonać. Musisz odseparować się od świata, a zaistnieć, psychicznie, w konkretnym miejscu – na arenie. Musisz pozostawać w stanie makro skupienia w trakcie przebywania na twojej arenie (twoją areną jest runda golfa), w przeciwnym razie zaprosisz konkurujące myśli utrudniające pracę nad emocjami w ciągu rundy.

Jak można osiągnąć stan makro skupienia? Obserwuj otoczenie, patrz na drzewa, tor gry, trawę, niebo, swoje ubranie, swój wózek, torbę – wszystkie rzeczy, które mogą ci pomóc się skupić. Można wykorzystać tu także ogólne wizualizacje. Spróbuj zobaczyć to, co chcesz aby się stało, zanim się stanie. Tylko spróbuj.

Drugą, i zarazem dużo trudniejszą formą skupienia jest Mikro Fokus. To skupienie wewnątrz sfery, która została już wyżej opisana. Kiedy jesteś w stanie mikro skupienia zauważasz każde zagłębienie w piłce, którą masz uderzyć, blask kija golfowego, całym ciałem odczuwasz jak ściskasz kij, słyszysz swój oddech, wydaje ci się jakbyś był sam na polu.

Jak można osiągnąć stan mikro skupienia? Po pierwsze, w stanie mikro skupienia nie trzeba być cały czas, tylko przed uderzeniem, a zwłaszcza po złym uderzeniu. Po drugie, aby osiągnąć taki stan skupienia należy wykorzystać do maksimum wszystkie pięć zmysłów. Poczuj jak trzymasz kij, przyjrzyj uważnie piłce, którą masz zamiar uderzyć, poruszaj palcami w budach, poczuj trawę, posmakuj ślinę. Świadomie wysilając się, żeby to osiągnąć, jednocześnie podświadomie wypierasz niechciane myśli. Wizualizacja jest również kluczem do mikro skupienia, ale nie tak jak wizualizacja w makro skupieniu, w micro skupieniu jest ona bardziej szczegółowa i konkretna. Puttując możesz dosłownie wizualizować każde źdźbło trawy, po którym poruszać będzie się piłka (twoja linia). Uderzając możesz prześledzić tor lotu piłki, centymetr po centymetrze, niezależnie od tego jak daleko doleci. Innym kluczowym składnikiem mikro skupienia jest rutyna przed strzałem, która została już szczegółowo omówiona przez lata. Pomyśl o niej jak o odliczaniu do fazy mikro skupienia.

Po złym uderzeniu

Makro i mikro skupienie jest łatwiejsze do osiągnięcia, kiedy wszystko idzie dobrze. Ale co dzieje się po złym uderzeniu? Liczba zarówno amatorów jak i profesjonalistów, którzy nie mogą sobie poradzić z reakcją na złe uderzenie jest ogromna. Nawet najbardziej utalentowani sportowcy nie są odporni. W tegorocznym turnieju Masters, czołowy zawodnik przystąpił do uderzenia i fantastycznie wybił piłkę z ósmego dołka, a ta trąciła flagę i poleciała 6 metrów dalej. Nie był w stanie zakończyć dołka jednym, ani nawet dwoma uderzeniami poniżej par.   Zamiast „orła” lub choćby zasłużonego “ptaszka”, gracz odszedł z “lichem”, które powtarzał przez kilka kolejnych dołków.
Po złym uderzeniu następują w ciele zmiany fizjologiczne wywołane siłą emocji. W sytuacjach stresowych wzgórze wzrokowe przesyła sygnał do mózgu - do ciała migdałowatego (część emocjonalna) i do kory nerwowej (część racjonalna). Jednakże sygnał przesyłany do ciała migdałowatego dociera szybciej niż sygnał przesyłany do kory nerwowej, uruchamiając emocjonalną reakcję tzw. „fight-or-flight” („walcz lub wiej”) zanim kora nerwowa ma szansę uruchomić proces analityczny sytuacji. W istocie, racjonalny umysł jest owładnięty emocjami. Podczas gdy dawniej służyło to pobudzeniu instynktu przetrwania, obecnie takie rozregulowanie emocji może drastycznie obniżyć jakość twojego wystąpienia.

Oto formuła na otrząśnięcie się ze złego uderzenia. Nazwałem ją podejściem RIM.

R   -  Rozpoznanie emocji
I   -   Inicjacja kontroli zachowań
M  -   Makro lub Mikro Fokus

1. Rozpoznanie wynikłych emocji

Uświadom sobie, że sytuacja wywołała reakcję „walcz lub wiej”, uwalniając adrenalinę i zwiększając częstość akcji serca. Jednak ty nie jesteś w sytuacji zagrażającej życiu i masz czas na podjęcie decyzji. Twoją pierwszą reakcją na złe uderzenie powinno być zatem dokładne rozpoznanie emocji, które powstały w wyniku porażki.

2. Inicjacja kontroli zachowań

Nie pozwól, aby to twoje ciało objęło dowodzenie. Bez wątpienia widziałeś graczy, którzy spuszczali głowę, patrzyli w niebo, rzucali kijem, ciskali czapką, krzyczeli albo i gorzej. Pozwalając ciału bezzwłocznie zareagować na negatywne bodźce udowadniasz, że się poddałeś. Musisz być świadomym tego, że podczas gdy nie jesteś w stanie kontrolować swoich emocji, ponieważ nie masz na nie wpływu, możesz zainicjować proces kontroli i opanować fizyczną odpowiedź na te same emocje.

3. Makro lub Mikro Fokus

Jeśli wiesz dokładnie co czujesz, umiesz nazwać to uczucie, to znaczy, że umiesz je rozpoznać i uruchomić natychmiast plan mikro i makro skupienia. Po rozpoznaniu swoich emocji i opanowaniu reakcji na nie, następnym krokiem powinno być podjęcie decyzji jakiego typu skupienie uruchomić. Zależy to w znacznej mierze od powagi konsekwencji po złym uderzeniu. Jeżeli jest to początek rundy i masz jeszcze wiele dołków do rozegrania, wtedy wybierz makro fokus. Patrz na wszystko z odpowiedniej perspektywy. Jeśli to osiemnasty dołek lub bardzo istotne uderzenie, wtedy lepszy będzie mikro fokus. Jak osiągnąć obie te formy skupienia już mówiliśmy. 

Budowanie EQ jest proste i da ci ogromną przewagę. Większość golfistów po prostu odczuwa emocje i nie próbuje do nich podejść w krytyczny sposób. Nie możesz spodziewać się, że zapanujesz nad emocjami w dniu ważnego dla ciebie wydarzenia, jeśli nie opanowałeś tej umiejętności w praktyce. A poza tym ten sam model RIM można zastosować w każdej dziedzinie życia codziennego, co jest świetną okazją do treningu nie będąc nawet na polu golfowym. Dlatego też golf jest tak trafną metaforą życia. I tak właśnie możesz budować swoje EQ!

Podsumowując, musisz rozpoznać siłę emocji jako podstawę wszelkich decyzji. W golfie nazywaj to Golfowym EQ. Nadaj tożsamość swoim emocją, każdej z osobna, i naucz się stosować do nich plan mikro lub makro skupienia. Używaj modelu RIM  w życiu codziennym a zobaczysz, że będziesz podejmować lepsze decyzje nie tylko w golfie, ale także na co dzień. Cóż może być lepszego?

 

 

tłum. Agnieszka Klaptocz

źródło: psychologyofgolf.com

Info :golfworld.pl



 

 

Golf przedłuża życie.


Golf może być dobrą inwestycją w zdrowie. Według obliczeń szwedzkich naukowców regularne granie w golfa może przedłużać życie średnio o pięć lat.

Naukowcy szwedzcy z Karolinska Intitutet na podstawie analizy danych 300 tys. osób obliczyli, że częstotliwość zgonów u graczy w golfa jest o 40 proc. niższa niż u innych osób w tym samym wieku, tej samej płci i o podobnym statusie socjoekonomicznym.


Prof. Anders Ahlbom, który prowadził badania, uważa, że rezultaty wcale nie są zaskakujące. Jego zdaniem golf posiada kilka cech, które są ewidentnie korzystne dla zdrowia. – Zagranie partii golfa wiąże się z przebywaniem przez prawie pięć godzin poza domem i pokonaniem spacerkiem 6-7 kilometrów. A ludzie grają w golfa do późnego wieku. Ponadto gra ma również pozytywne aspekty psychologiczne i społeczne – tłumaczył wyniki Ahlbom.


Źródło: Serwis Nauka w Polsce