g34_logoAA.jpg
 
zmniejsz czcionkezwieksz czcionke

GDZIE WARTO WYNAJĄĆ BIURO


W jakim mieście powinna szukać siedziby firma, która w ciągu pół roku chce rozpocząć działalność w Polsce i wynająć dużą powierzchnię, na przykład tysiąc metrów kwadratowych?

Czy w grę wchodzi Łódź, gdzie pustostanów biurowych jest dziś najwięcej – ponad 20 proc. – a czynsze najniższe w kraju? A może łatwiej będzie negocjować w Trójmieście czy Katowicach, gdzie kilkanaście procent budynków biurowych czeka na najemców?

Elastyczni w Łodzi

– Trudno porównywać rynek warszawski do innego w Polsce, głównie ze względu na jego skalę, a także średnie wynagrodzenia dla pracowników. Natomiast pod kątem atrakcyjności czynszowej Łódź nie ma dziś sobie równych. Elastyczność deweloperów jest na tym rynku najlepsza w Polsce – mówi Krzysztof Misiak, starszy negocjator w dziale powierzchni biurowych w firmie doradczej Cushman & Wakefield.Jego zdaniem firma poszukująca ok. 1000 mkw. w Łodzi w budynkach dostępnych w ciągu pół roku ma do wyboru 17 biurowców. W Krakowie – 14 budynków, w Trójmieście – 11, w Poznaniu – dziewięć, a we Wrocławiu i Katowicach – pięć możliwości. – Pamiętajmy, że Łódź jest najmniejszym z wymienionych rynków biurowych – dodaje Krzysztof Misiak.Zdaniem Mateusza Polkowskiego, starszego analityka rynku w firmie doradczej Jones Lang LaSalle, wymagania firm z sektora BPO/SSC (Business Proccess Outsourcing/Shared Services Center) do tej pory były najlepiej spełniane przez Kraków i Wrocław. – Tutaj inwestorzy znajdowali wymagany profil pracowników, dobrej jakości powierzchnię biurową i pomoc ze strony władz miasta i organizacji przy nich działających – wyjaśnia Polkowski. – Patrząc jednak na to, jak np. Łódź, Katowice, Lublin czy Szczecin prężnie starają się teraz o nowych inwestorów, liczę, że ich czas niebawem nadejdzie i przyciągną nowe firmy, które np. nie będą chciały się lokować w miastach, w których działają już firmy konkurencyjne. Powodem będzie m.in. chęć zminimalizowania tzw. wskaźnika odejść pracowników do konkurencji.

Co się liczy

Na co jeszcze oprócz niskich czynszów zwracają uwagę najemcy poszukujący biur? – Na dostępność kadr, lokalny poziom wynagrodzeń, konkurencję w danej branży oraz standard i lokalizację konkretnych projektów. Należy brać też pod uwagę pakiety zachęt dla inwestorów oferowane przez miasto – wymienia Łukasz Kałędkiewicz, dyrektor działu powierzchni biurowych w firmie doradczej CB Richard Ellis. Jego zdaniem kilka lat temu Łódź była typowana na centrum usług BPO, ale została w tyle za Wrocławiem, Krakowem czy Trójmiastem. – Ostatnio Szczecin jest również bardziej aktywny w przyciąganiu inwestorów i międzynarodowych najemców do siebie – uważa Kałędkiewicz.Według Krzysztofa Misiaka kwestia atrakcyjności danego miasta dla najemcy dużej powierzchni biurowej nie może być rozpatrywana w oderwaniu od rodzaju usług, jakie firma chce prowadzić. – Ważne są rodzaj biznesu, struktura zatrudniania, dostępność kadry wykształconej w konkretnym kierunku – mówi Misiak.Zdaniem Mateusza Polkowskiego dziś wszystkie największe miasta Polski, wliczając Lublin i Szczecin, są w stanie zaspokoić potrzeby najemców z sektora BPO/SSC pod kątem biurowym.

RYNEK BIUR W POLSCE >> Współczynnik niewynajętej powierzchni biurowej waha się od 3,4 proc. we Wrocławiu, 8 proc. w Poznaniu, 11 proc. w Trójmieście i Krakowie do 17 proc. w Katowicach oraz ponad 20 proc. w Łodzi. Stopa pustostanów w Warszawie wynosi 8 proc.∑ Czynsze za biura w najlepszych lokalizacjach w Łodzi wynoszą 11 – 12,5 euro za mkw. miesięcznie, 12 – 13,5 euro za mkw. w Katowicach i 15 euro za mkw. w Trójmieście, Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu oraz poza centrum Warszawy.